WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Uśmiechnij się

sowka

 

Wchodzi facet do szatni, patrzy a tam wieszaki lub inny: dlaczego Ala ma kota, bo sierotka Marysia.

Kąciki ust poszły w górę? No i oto chodziło, bo uśmiech jest nam potrzebny do życia równie mocno jak powietrze i woda.

Ma niezwykłą moc, zmienia świat, ludzi i oczyszcza ze złych intencji, myśli i atmosfery.

 

Uśmiech, śmiech – to jedna z podstawowych form wyrażania pozytywnych emocji i… komunikacji międzyludzkiej!

Niemowlak nie potrafi mówić nam o tym, co czuje, ale już od pierwszych chwil potrafi się uśmiechać, potem pojawia się śmiech – to sygnał, że jest mu dobrze, jest zadowolony, szczęśliwy.

Z czasem ten jego uśmiech i śmiech staje się świadomy i z intencją skierowany do innych ludzi. To kolejny sygnał: „Dobrze mi z wami! Lubię was! Jestem z wami szczęśliwy”.

Tę naturalną, spontaniczną zdolność nieco zatracamy w dorosłym życiu. Wykorzystujemy uśmiech do manipulacji, ukrycia swoich prawdziwych emocji. Oczywiście, nie każdy i nie zawsze. Niemniej jednak, prawdą jest, że im dalej w dorosłe życie i dorosłe problemy tego śmiechu i uśmiechu coraz mniej.

sowka

 

Wchodzi facet do szatni, patrzy a tam wieszaki lub inny: dlaczego Ala ma kota, bo sierotka Marysia.

Kąciki ust poszły w górę? No i oto chodziło, bo uśmiech jest nam potrzebny do życia równie mocno jak powietrze i woda.

Ma niezwykłą moc, zmienia świat, ludzi i oczyszcza ze złych intencji, myśli i atmosfery.

 

Uśmiech, śmiech – to jedna z podstawowych form wyrażania pozytywnych emocji i… komunikacji międzyludzkiej!

Niemowlak nie potrafi mówić nam o tym, co czuje, ale już od pierwszych chwil potrafi się uśmiechać, potem pojawia się śmiech – to sygnał, że jest mu dobrze, jest zadowolony, szczęśliwy.

Z czasem ten jego uśmiech i śmiech staje się świadomy i z intencją skierowany do innych ludzi. To kolejny sygnał: „Dobrze mi z wami! Lubię was! Jestem z wami szczęśliwy”.

Tę naturalną, spontaniczną zdolność nieco zatracamy w dorosłym życiu. Wykorzystujemy uśmiech do manipulacji, ukrycia swoich prawdziwych emocji. Oczywiście, nie każdy i nie zawsze. Niemniej jednak, prawdą jest, że im dalej w dorosłe życie i dorosłe problemy tego śmiechu i uśmiechu coraz mniej.

Polacy narzekają

usmiech3Polacy jako naród uwielbiają narzekać – że czegoś mamy za mało, za dużo, nie tak jakbyśmy chcieli i nie o to nam właściwie chodziło, lubimy poza tym zazdrościć innym, jeśli im się poszczęściło (w takim wypadku uśmiech na twarzy raczej wywoła nieszczęście takiego delikwenta…).

W wyniku różnych perypetii historycznych, których ofiarą padał nasz kraj (zabory, okupacja, życie „po drugiej stronie żelaznej kurtyny”, rodzący się szybko drapieżny kapitalizm) nauczyliśmy się funkcjonować w ciągłym stresie: ciężko pracować, martwić o jutro i kombinować.

Dzisiejszy świat także nie sprzyja zdrowemu śmiechowi – takiemu z głębi brzucha – życie w biegu, w ciągłym napięciu, gonitwa za pieniędzmi, pracą, rosnące potrzeby podnoszenia jakości swojego życia. Śmiech i uśmiech jest zdrowy, jest potrzebny, to nośnik emocji i energii, ponadto – świetny odstresowywacz, pozwala wyładować napięcie – nie tylko to psychiczne, ale także fizyczne, które podczas dnia nagromadziło się w mięśniach. Śmiech rozluźnia, ale także powoduje, że zacieśniają się więzy międzyludzkie oraz poczucie bliskości i wspólnoty.

Co nam grozi, jeśli śmiech odejdzie – scenariusz niczym z filmu science-fiction: społeczeństwo szare, bezbarwne, smutne i zaprogramowane tylko na jedno: pracować… - mówi Weronika Wrzesińska, psycholog, trener rozwoju osobistego, prezes Stowarzyszenia Psychologii, Edukacji i Rozwoju Osobistego "Kropla Słońca".

Kulturalny uśmiech

zabawneKażda kultura przypisuje uśmiechowi inne znaczenie. „Przykładem mogą być Brytyjczycy, których uważa się za uwielbiających absurdalny humor.

Trudno stwierdzić, czy każdy napotkany Brytyjczyk będzie rzeczywiście miłośnikiem takiego poczucia humoru, ale popularność Monty Pythona sprawiła, że przypisujemy właśnie tej nacji umiłowanie do absurdu i groteski. Podobnie na podstawie nawet cząstkowej wiedzy o włoskiej telewizji możemy sądzić, że wszyscy Włosi uwielbiają przaśny humor niezbyt wysokich lotów, byleby w tle przemykały się zgrabne i skąpo ubrane dziewczęta. Polacy mają genialne tradycje jeśli chodzi o humor, wystarczy wspomnieć opowiadania Mrożka czy wierszyki Boya- Żeleńskiego, a także felietony Janusza Głowackiego czy teksty Jacka Fedorowicza- zabawa słowem, absurd oraz odrobina rubaszności są w nich obecne.

Czasy PRLu to czas świetnych kabaretów, które bawiły się kontekstem politycznym i aluzjami, a całe ich występy, np. kabaretu Tey, były puszczaniem oka do publiczności. Zmiana kontekstu sprawiła, że inne rzeczy mogą nas teraz śmieszyć, a elementy rzeczywistości, zrozumiałe np. dla naszych rodziców, dziś są dla młodszych pokoleń zupełnie obce (np. stanie w kolejce po to, co "rzucili" do sklepu w obecnych realiach jest czystą abstrakcją).

Prawdą jest, że w Polsce brakuje podobnych inicjatyw na taką skalę, jaką znamy z lat 60- 80tych, a współczesne kabarety, poza nielicznymi wyjątkami, raczej nie trzymają poziomu z dawnych lat, powielając raczej pewne schematy, żarty sytuacyjne niezbyt wysokich lotów, czy wykorzystywanie stereotypów (zła teściowa, niezbyt mądra blondynka, bezduszny urzędnik, Niemiec-miłośnik dyscypliny, etc.).

Z drugiej strony, powstają nowe inicjatywy jak stand-upy, polskie wersje amerykańskich formatów, wymagających od komików ciągłego angażowania publiczności (zob. genialny Louis CK, Ricky Gervais czy nieaktywny już Dave Chappelle)- stand-upy robione przez młodych ludzi obejrzeć można m. in. w warszawskim Klubie Komediowym. Być może statystyczny Polak nie zna tych "nowinek", ale popkultura ma tak wiele nisz, że dla każdego znajdzie się coś innego” – mówi Marta Kołodziejska, socjolożka.

śmiech w Buddyzmie

 buddhaWśród innych przykładów interpretacji uśmiechu można wymienić na przykład Buddystów, którzy traktują uśmiech jako formę autoterapii, ponieważ uśmiechając się możesz wpłynąć na swoje wnętrze, swoje samopoczucie, emocje i myśli.

Prawdziwy szok kulturowy związany z uśmiechaniem się przeżywają Amerykanie, którzy odwiedzają Francję lub odwrotnie – Francuzi, którzy podróżują do Stanów Zjednoczonych.

Uśmiech w Stanach Zjednoczonych jest podstawowym elementem powitania. Jest entuzjastyczny, szeroki, promienny. Natomiast  dla Francuza mina z jaką wypada przywitać nieznajomego to maska obojętności, bardziej smutna niż szczęśliwa. Szeroki, amerykański uśmiech na dzień dobry powoduje, że Francuz odbiera nowego znajomego nieufnie, podejrzewając go nawet o hipokryzję. Podobnie jest w Polsce. W naszym kraju cenimy sobie szczerość i naturalność. Dlatego bardzo nieufnie podchodzimy do ludzi, którzy witają nas ‘wylewnie’ i uśmiechają się ‘od ucha do ucha’.

zdaniem socjologa

Marta Kołodziejska, socjolożka uważa, że Polacy są mniej uśmiechnięci od innych nacji. ‘W Berlinie zdarza mi usmiech newsię, że nie znajomy powie mi "na zdrowie" kiedy kichnę, a wymienianie uśmiechów z przygodnie spotkanymi Hiszpanami to coś zupełnie oczywistego. Z drugiej strony, nie jest tak, że nasz kraj to kraj "smutasów", a wszędzie wokoło ludzie bez przerwy szeroko się uśmiechają.

W Polsce trochę brakuje takiej prostej rzeczy, ale zaczyna się to też powoli zmieniać. Ludzie zaczynają dostrzegać, że wzajemna serdeczność i uśmiech mogą wszystkim uprzyjemnić codzienne podróżowanie, stanie w urzędach czy na poczcie.

Pamiętam, że jeszcze 10 lat temu załatwienie czegoś w urzędzie wiązało się z koniecznością przybrania pozy zalęknionego, nic niewiedzącego petenta, któremu przykro jest, że przeszkadza pani lub panu w okienku. Obecnie, kiedy idę coś załatwić do urzędu dzielnicy, 90% pracowników to serdeczne, pomocne osoby. Może więc nie napotkamy rano w autobusie tysiąca uśmiechniętych twarzy, ale warto dostrzec, że powoli codzienna życzliwość staje się dla wszystkich ważna.

Uderza też to, że zwykle musimy się tego "uczyć" w dużych miastach, w których więcej anonimowości i mniej kontroli społecznej- na wsiach i małych miasteczkach ludzie wydają się bardziej przyjaźni i ufni, można zagadać kogoś na przystanku i nawiązać rozmowę. Można to wiązać z tym, że w takich miejscach mieszkańcy mają ze sobą bliższe i intensywniejsze kontakty- chociażby pod względem emocjonalnym- niż mieszkańcy miast”.

sami z siebie

smiejacy kon

Potrafimy się śmiać z siebie, ale są też tematy drażliwe. Najczęściej potrafią to robić ludzie, którzy mają ogromny dystans do siebie.

Chętnie śmiejemy się z naszych narodowych przywar (zob. filmy Marka Koterskiego), ale dla niektórych grup czy jednostek niedopuszczalne są np. żarty z religii czy papieża, co pokazały ostatnie wypadki. Żarty z samych siebie wymagają dystansu, a to nie zawsze jest łatwe.

Amerykański komik Loius CK niemal bez przerwy żartuje ze swojej nadwagi, niezbyt udanego życia seksualnego, pożycia małżeńskiego czy idiotycznych myśli, które pojawiają mu się w głowie.

Śmieje się z tego, że bywa kiepskim ojcem, leniem, hipokrytą, kłamcą czy zadufanym w sobie egoistą- innymi słowy, śmieje się z tych roli, które każdy z nas w ciągu swojego życia może pełnić. Śmianie się z siebie wymaga pewnej refleksji oraz pokory- mówiąc terminami E. Goffmana, żarty z samych siebie mogą ujawnić, że wszyscy nosimy maski- że staramy się dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej i opowiadamy niestworzone rzeczy o naszych nieistniejących osiągnięciach, przed znajomymi udajemy wspaniałe pary, chociaż w domu nie możemy na siebie patrzeć, etc. Autoironia i żart z tych masek pokazują nam i innym, że pozory mogą mylić, że nie ma ideałów – dodaje Kołodziejska.

joga śmiechu

joginSkuteczne lekarstwo na zanik mięśni śmiechu ma Piotr Bielski, certyfikowany nauczyciel jogi śmiechu, który uczył się tej unikalnej gimnastyki w Indiach od jej twórcy doktora Madana Katarii. „Joga śmiechu to praktyka, która łączy oryginalne ćwiczenia wywołujące śmiech z ćwiczeniami oddechowymi inspirowanymi jogą i relaksacjami.

Na sesji jogi śmiechu w bezpiecznej przestrzeni śmiejemy się głośno i głęboko czyli z przepony. Praktyka ta podpiera się naukowym faktem, iż nasze ciało nie rozróżnia między śmiechem wywołanym świadomie a spontanicznym, w obu wypadkach pobudzamy endorfiny i zyskujemy energię za sprawą dużej dawki tlenu.

Za sprawą unikalnych ćwiczeń, klimatowi dziecięcej zabawy i kontaktowi wzrokowemu, przechodzimy od śmiechu wywołanego na zasadzie gimnastyki do błogiej radości nieskrępowanego śmiania się.

Śmiech to rodzaj uniwersalnego języka zgody - joga śmiechu buduje pozytywne kontakty społeczne między ludźmi i przyczynia się do budowania światowego pokoju. Joga śmiechu została stworzona w Indiach w 1995 roku przez doktora medycyny Madana Katarię, który wraz z grupą 5 osób utworzył pierwszy klubu śmiechu w parku w Bombaju. Od tego czasu powstały tysiące klubów śmiechu w ponad 70 krajach, a w Indiach, Tajlandii czy na Filipinach na treningach jogi śmiechu odstresowuje się regularne nawet policja i wojsko” – mówi Bielski. 

Piotr Bielski organizuje cykliczne spotkania w Warszawie na Polu Mokotowskim, ponieważ ma misję uczynienia z Polski najbardziej roześmianego państwa świata. Przeszkolił już grono ponad 100 liderek i liderów jogi śmiechu z całej Polski i wraz z nimi tworzy sieć społecznych klubów śmiechu spotykających się w parkach i publicznie dostępnych miejscach. Oprócz tego Piotr wraz z gronem liderek i liderów prowadzi zajęcia jogi śmiechu w szpitalach, grupach samopomocowych dla chorych na raka, ośrodkach dla seniorów, szkołach, a nawet z powodzeniem poprowadził sesję w więzieniu.

bez sztuczności

sowka2Początki są trudne, bo sztuczny i wymuszony śmiech przechodzi w naturalny i spontaniczny.

„Pomaga w tym ruch i kontakt wzrokowy na oba elementy kładziemy nacisk. Ponadto joga śmiechu zawiera wiele elementów, które służą wytworzeniu klimatu radosnej zabawy np wspólnie klaszczemy, skandujemy pozytywne hasła, wprowadzamy proste elementy tańca i śpiewu.

Joga śmiechu pomaga na nowo otworzyć się na świat. Choć tak naprawdę każdemu daje coś innego. Niektórzy najbardziej cieszą się z ruchu i miłego fizycznego wysiłku inni pokonują wstyd i czuja się pewniejsi.

Pewna kobieta wyznała mi po zajęciach, że dzięki jodze śmiechu ponownie zaczęła się śmiać, choć nie robiła tego od 3 lat. Natomiast jedna z moich uczennic mówi, że odkryła dzięki jodze śmiechu, że śmiech jest językiem miłości i mówi że ta praktyka pomogła jej kochać siebie i swoje ciało. Mi zaś daje dużo optymizmu, radości życia i poczucie zestrojenia ze światem. Odkąd zajmuje się jogą śmiechu, doświadczam niesamowitej ilości cudownych zbiegów okoliczności i wzruszeń, które mówią mi że jestem na właściwym miejscu.







Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?