WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Mężczyzna i stres okołoporodowy

depresja okołoporodowa u mężczyznJakiś czas temu zostałem zapytany „Czy mężczyźni odczuwają stres okołoporodowy?”. Pytanie to zdziwiło mnie odrobinę. Bo czy my mężczyźni jesteśmy innym gatunkiem niż nasze partnerki? Czy my jesteśmy jakimiś troglodytami pozbawionymi uczuć? Oczywiście, że przeżywamy stres okołoporodowy. Być może inaczej to okazujemy, inaczej reagujemy, w inny sposób odczuwamy ten stres. Jednak nie oznacza to, że go nie ma. On jest. I to bardzo duży.

Z jednej strony udziela się nam stres okazywany przez nasze partnerki. Tylko nieliczni szczęśliwcy (lub nieszczęśliwcy) są w stanie całkowicie oddzielić własne samopoczucie od samopoczucia partnerki. Widząc, że ukochana osoba denerwuje się, złości, narzeka, że już ma dosyć, że nie może znaleźć sobie odpowiedniej pozycji zarówno do siedzenia jak i do spania, widząc jej opuchnięte stopy, większość z nas, przyszłych ojców, utożsamia się z problemem partnerki. Reagujemy przybierając podobną postawę – martwiąc się i denerwując.

Nie bez powodu, od pewnego czasu zaczęło się mówić „jesteśmy w ciąży”, zamiast „moja partnerka jest w ciąży”. Mężczyzna może przeżywać te dziewięć miesięcy równie emocjonalnie co kobieta. Owszem w jego przypadku nie działają hormony, jednak i bez nich ten okres może być niezwykle trudnym. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy obydwu ciążach, jako partner przytyłem po około dziesięć kilogramów. Jest to chyba najlepszy dowód na stres okołoporodowy u mężczyzn.

Drugim aspektem stresu okołoporodowego, zwłaszcza w końcowej fazie, jest stan podwyższonej gotowości. Mężczyzna stara się, aby moment, kiedy partnerka oznajmi, że „to już”, go nie zaskoczył. I tak go zaskakuje (przeważnie). Jednak taki stan napięcia jest wyraźnie obecny. W moim przypadku stan ten objawiał się większą czujnością podczas snu, a także wyczekiwaniem na telefon (zwłaszcza będąc w pracy). Im dłużej trwa ten okres tym większą nerwowość wykazuje mężczyzna. I znów posłużę się przykładem z własnego podwórka. Nasz pierwszy syn urodził się dziesięć dni po terminie. Ostatnie dwa tygodnie przed jego narodzeniem to był po prostu koszmar. W tym okresie byliśmy cztery razy w szpitalu, gdyż myśleliśmy, że „to już”. I cztery razy okazywało się, że nasz synek zrobił nam psikusa…

Okres ciąży, a zwłaszcza jej końcówka jest okresem stresującym dla obojga rodziców. Jednak to co ich czeka po tych dziewięciu miesiącach oczekiwania, rekompensuje wszystkie bóle, stresy i niedogodności. Dlatego warto przetrwać wspierając się nawzajem.

Autorem tekstu jest Sławomir Żbikowski, ojciec dwóch wspaniałych urwisów, autor bloga DobryTata.waw.pl oraz wielu wspaniałych bajek dla dzieci.







Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?