Login  Login  

 Login  Login    Zamknij  Zamknij  
--- ---

Porady psychologa

Usunęłabym ze swojego słownika etykietę 'dziecko'

dyskryminacja dzieciDyskryminacja ze względu na płeć, rasę czy pochodzenie wciąż istnieje, ale przynajmniej  nie jest poprawna politycznie, a czasami jest ścigana przez prawo. Tymczasem dyskryminacja ze względu na młody wiek jest stosowana i akceptowana jak świat długi i szeroki. Wystarczy, że myślę o kimś jako o “dziecku”, a  już nie obowiązują mnie zasady, które stosowałabym/stosowałbym  z innymi ludźmi. Dotarło to do mnie bardzo mocno, kiedy dziś rano mój partner wyjął naszą śpiącą córkę z łóżeczka i zaniósł do niani. Cóż, z pewnego punktu widzenia sprawa wydaje się oczywista – tak się przecież robi z dzieckiem. Ale mnie na ten widok aż rozbolał brzuch, a ponieważ to jest to dla mnie zawsze sygnał, że ważne dla mnie wartości nie są respektowane, postanowiłam się temu bliżej przyjrzeć.

Wyobraziłam sobie, jak sama bym się czuła, gdyby słodko śpiącą ktoś nagle poderwał mnie z łóżka i wyniósł do innego pokoju – szok, prawda? Czy ktoś odważyłby się to zrobić (pomijając różnicę wagi między mną a moją córką;-)? Raczej nie – trudno nie poczuć, że byłoby to naruszenie moich granic i początek wielkiej afery, gdy stanęłabym w swojej obronie.

Tymczasem gdy dziecko zaczyna w takiej sytuacji płakać – co jest dla niego jedyną dostępną formą wyrażenia szoku, oburzenia i niezgody – staramy się jeszcze spacyfikować ten płacz, mówiąc mu, że nic się przecież nie stało i jest przewrażliwione, niegrzeczne, itp. Tyle objawów braku podstawowego szacunku jednocześnie, a nikt – oprócz dziecka oczywiście – nie zauważa, że dzieje się coś złego. Jaki przekaz dostaje od nas mały człowiek? Nie jesteś na tyle ważny, aby szanować twoje potrzeby i granice. Ktoś, kto jest od ciebie wolność emocjonalna dzieckasilniejszy, może zrobić z tobą co mu się podoba. To dla mnie ewidentny przykład nieuświadomionych rang w działaniu – bezrefleksyjnie korzystamy ze swojej siły i przywilejów kosztem innego człowieka, który ma bardzo ograniczone sposoby, aby się przed tym bronić. Pisałam o tym dużo w odcinku “Byłabym świadoma swoich rang”

Zazwyczaj budzimy Jaśminę powoli, zachęcając ja do tego, by zeszła na dół, gdy poczuje się gotowa i zobaczy w tym pomyśle coś dla siebie atrakcyjnego. Dzisiaj chodziło o czas i większą efektywność.  Ale wyszło na to, że priorytetem są praca i szacunek do swoich współpracowników, szacunek do dziecka gdzieś się w tym zagubił. Chciałabym być bardziej świadoma tych wyborów, których dokonuję w interakcjach z Jaśminą wiele razy dziennie.

Marshall Rosenberg, twórca metody Nonviolent Communication (Porozumienie Bez Przemocy), twierdzi, że etykieta “dziecko” jest jedną z gorszych, którą można innemu człowiekowi przykleić. Dla niego dziecko tylko tym różni się od dorosłego, że ma mniej wiedzy i doświadczenia. Ale wszystkie inne prawa jak najbardziej. Proponuje prosty test – czy zachowałbyś się podobnie w tej samej sytuacji, gdyby chodziło o twojego sąsiada? Bardzo często odpowiedź będzie oczywista – “nie”.

Czy wyobrażacie sobie, że na siłę wkładacie sąsiadowi/partnerowi czy jakiemukolwiek dorosłemu łyżkę zupy, choć zdecydowanie odmawia, że na siłę myjecie mu zęby? że wkładacie mu sweter choć krzyczy, że tego nie chce? że przypinacie go w wózku, choć się wyrywa? zamykacie w pokoju na tyle minut ile ma lat, bo powiedział niecenzuralne słowo albo głośno płacze, domagając się czegoś? wyłączacie nagle i bez negocjacji telewizor, choć chce dalej oglądać program, i tak dalej, itp. Wszystko to wydałoby się oczywistym naruszeniem jego wolności i nietykalności, po prostu nieakceptowalną przemocą. Dlaczego nie wydaje nam się tak w stosunku do dzieci?

dyskryminacja dzieciDyskryminacja ze względu na płeć, rasę czy pochodzenie wciąż istnieje, ale przynajmniej  nie jest poprawna politycznie, a czasami jest ścigana przez prawo. Tymczasem dyskryminacja ze względu na młody wiek jest stosowana i akceptowana jak świat długi i szeroki. Wystarczy, że myślę o kimś jako o “dziecku”, a  już nie obowiązują mnie zasady, które stosowałabym/stosowałbym  z innymi ludźmi. Dotarło to do mnie bardzo mocno, kiedy dziś rano mój partner wyjął naszą śpiącą córkę z łóżeczka i zaniósł do niani. Cóż, z pewnego punktu widzenia sprawa wydaje się oczywista – tak się przecież robi z dzieckiem. Ale mnie na ten widok aż rozbolał brzuch, a ponieważ to jest to dla mnie zawsze sygnał, że ważne dla mnie wartości nie są respektowane, postanowiłam się temu bliżej przyjrzeć.

Wyobraziłam sobie, jak sama bym się czuła, gdyby słodko śpiącą ktoś nagle poderwał mnie z łóżka i wyniósł do innego pokoju – szok, prawda? Czy ktoś odważyłby się to zrobić (pomijając różnicę wagi między mną a moją córką;-)? Raczej nie – trudno nie poczuć, że byłoby to naruszenie moich granic i początek wielkiej afery, gdy stanęłabym w swojej obronie.

Tymczasem gdy dziecko zaczyna w takiej sytuacji płakać – co jest dla niego jedyną dostępną formą wyrażenia szoku, oburzenia i niezgody – staramy się jeszcze spacyfikować ten płacz, mówiąc mu, że nic się przecież nie stało i jest przewrażliwione, niegrzeczne, itp. Tyle objawów braku podstawowego szacunku jednocześnie, a nikt – oprócz dziecka oczywiście – nie zauważa, że dzieje się coś złego. Jaki przekaz dostaje od nas mały człowiek? Nie jesteś na tyle ważny, aby szanować twoje potrzeby i granice. Ktoś, kto jest od ciebie wolność emocjonalna dzieckasilniejszy, może zrobić z tobą co mu się podoba. To dla mnie ewidentny przykład nieuświadomionych rang w działaniu – bezrefleksyjnie korzystamy ze swojej siły i przywilejów kosztem innego człowieka, który ma bardzo ograniczone sposoby, aby się przed tym bronić. Pisałam o tym dużo w odcinku “Byłabym świadoma swoich rang”

Zazwyczaj budzimy Jaśminę powoli, zachęcając ja do tego, by zeszła na dół, gdy poczuje się gotowa i zobaczy w tym pomyśle coś dla siebie atrakcyjnego. Dzisiaj chodziło o czas i większą efektywność.  Ale wyszło na to, że priorytetem są praca i szacunek do swoich współpracowników, szacunek do dziecka gdzieś się w tym zagubił. Chciałabym być bardziej świadoma tych wyborów, których dokonuję w interakcjach z Jaśminą wiele razy dziennie.

Marshall Rosenberg, twórca metody Nonviolent Communication (Porozumienie Bez Przemocy), twierdzi, że etykieta “dziecko” jest jedną z gorszych, którą można innemu człowiekowi przykleić. Dla niego dziecko tylko tym różni się od dorosłego, że ma mniej wiedzy i doświadczenia. Ale wszystkie inne prawa jak najbardziej. Proponuje prosty test – czy zachowałbyś się podobnie w tej samej sytuacji, gdyby chodziło o twojego sąsiada? Bardzo często odpowiedź będzie oczywista – “nie”.

Czy wyobrażacie sobie, że na siłę wkładacie sąsiadowi/partnerowi czy jakiemukolwiek dorosłemu łyżkę zupy, choć zdecydowanie odmawia, że na siłę myjecie mu zęby? że wkładacie mu sweter choć krzyczy, że tego nie chce? że przypinacie go w wózku, choć się wyrywa? zamykacie w pokoju na tyle minut ile ma lat, bo powiedział niecenzuralne słowo albo głośno płacze, domagając się czegoś? wyłączacie nagle i bez negocjacji telewizor, choć chce dalej oglądać program, i tak dalej, itp. Wszystko to wydałoby się oczywistym naruszeniem jego wolności i nietykalności, po prostu nieakceptowalną przemocą. Dlaczego nie wydaje nam się tak w stosunku do dzieci?

Agnieszka Stein w książce “Dziecko z bliska” pisze o potrzebie autonomii jako jednej z najważniejszych potrzeb rozwojowych małego człowieka (tak, jak i dorosłego). Każdy chce czuć, że ma wpływ na otaczającą go rzeczywistość i może podejmować decyzje, które go dotyczą. Dopiero jej lektura naprawdę pomogła mi się wczuć w sytuację dziecka i w to, jak niewiele ma ono możliwości zaspokajania tej kluczowej potrzeby: “Jak wiele decyzji zapada poza dzieckiem, szanowanie uczuć dzieciniejako ponad jego głową. Jak mało ma wpływu na to, co się z nim dzieje, gdzie ma iść, co może zjeść, z kim będzie przebywać.” Tymczasem możliwość takiego decydowania sprzyja też zaspokojeniu potrzeby bezpieczeństwa małego człowieka – jak pisze Agnieszka Stein “Próbuje doświadczyć, tego że może samo budować sobie bezpieczeństwo wewnętrzne w oparciu o poczucie własnej skuteczności i wpływu na rzeczywistość, a niekoniecznie w oparciu o bliskość i zachowanie opiekuna. (…) Zaczyna od wprowadzania porządku w sposób, który samo jest w stanie zrozumieć. Domaga się decydowania o tym, którą drogą pójdzie na spacer albo kto pomoże mu przy zakładaniu butów. Chce naciskać guziki w windzie i denerwuje się, gdy mama nie po kolei odkłada zabawki na półkę. I jeszcze chce wybierać krzesło, na którym usiądzie i kubek, z którego się napije.” Gdy to sobie uświadamiam, budzi się we mnie autentyczne współczucie i chęć udzielenia Jaśminie jak największego wsparcia w zaspokajaniu tej potrzeby. Oraz radość, że mogę towarzyszyć jej w takim pięknym czasie budowania swojego poczucia wpływu na świat.

I boli mnie, kiedy słyszę, gdy inni w odpowiedzi na naturalną chęć Jaśminy do decydowania o sobie, nazywają to “chęcią rządzenia”, którą trzeba jak najszybciej ukrócić. Lekarka pediatra, u której byliśmy ostatnio z wizytą zasugerowała nam tonem nieznoszącym sprzeciwu, że konieczna będzie wizyta u psychologa dziecięcego, bo dziecko “nami rządzi”. A chodziło o to, że Jaśmina nie dawała sobie zdjąć bluzeczki do badania i próbowaliśmy dać jej empatię i powiedzieć dlaczego to ważne.

Tymczasem respektowanie granic dziecka ma olbrzymie konsekwencje. Jak  pisze Agnieszka Stein: “Dziecko, którego granice są poważnie traktowane od samego początku uczy się:
 - rozpoznawać swoją odrębność
- dbać o siebie w zdrowy sposób
- współpracować i rezygnować z niektórych swoich potrzeb w imię równowagi i potrzeb innych ludzi
- protestować za każdym razem, kiedy czuje, że ktoś narusza jego granice

Praktyka

Jak najczęściej sprawdzać, czy nie narzucam Jaśminie pewnych rozwiązań tylko dla swojej wygody, bez uwzględniania jej potrzeb. Zaangażować się w empatyczny dialog, gdy nasze strategie się różnią i kreatywne szukanie satysfakcjonujących dla nas obu rozwiązań.

Praktyka
Rzucać wyzwanie swoim granicom. Jasne, że wolę, żeby było czysto, ale czy czasem nie będzie frajdą dać Jaśminie porozrzucać okruszki albo pomalować stolik? Albo razem zrobić twórczy bałagan, wyrywając się z ograniczających przekonań, że tego się nie robi?

Praktyka
Organizować Jaśminie jak najwięcej okazji do wyboru tego, co będzie dla niej odpowiednie. I świętować jak korzysta z tych okazji, budując swoje poczucie mocy. Agnieszka Stein pisze, iż “warto przyjąć zasadę, że zakazy powinny obejmować absolutne minimum. Tak naprawdę to, co jest konieczne, żeby dziecko przeżyło, nie zrobiło nikomu krzywdy i nie zdemolowało otoczenia. A także to, co wynika z potrzeb rodziców”. Unikać tzw. pozornego wyboru, który jest niczym więcej niż techniką manipulacji (“Chcesz te spodnie czy te?”, gdy nie chce założyć spodni)

Praktyka cd.

Wziąć odpowiedzialność za swoje potrzeby w relacjach z córką. Świetny artykuł na ten temat napisała niedawno Joanna Berendt (Co znaczy „Nie wolno”?).  Zamiast “nie wolno”, “nie można”, chciałabym mówić o tym, dlaczego czegoś nie chcę. Albo dlaczego czegoś chcę. Granice dzieci to wolne osobybudować w oparciu o swoje potrzeby: “Nie chcę, nie podoba mi się, nie lubię.”  To działa. Kiedy naprawdę głęboko czuję, że nie chcę zrobić czegoś, na co namawia mnie Jaśmina, powiedzenie “nie” jest proste i nie buduje napięcia ani we mnie,a ni w niej. Dużo łatwiej jest wówczas opowiedzieć mi, z czego to we mnie wynika. I szukać na spokojnie rozwiązania, które będzie dobre dla niej i dla mnie.

Scott Noelle, autor www.enjoyparenting.com  i Daily Groove, inspirującego serwisu dla rodziców, pisał ostatnio o tym, by szukać głębiej, i przywoływał przykład, gdy dziecko chce skakać po kanapie przyjaciela, a my chcielibyśmy uszanować jego własność i jej nie zniszczyć. Możemy wówczas zastanowić się, jakiego doznania szuka mały człowiek – może chodzi o doświadczenie w nowy sposób grawitacji? A jeśli tak, to czy możemy pokazać mu, gdzie indziej może skakać bezpiecznie dla siebie i dla rzeczy przyjaciela?


Praktyka

Nie ustawać w szukaniu nowego sposobu na przekonanie Jaśminy do mycia zębów. Mamy z tym wielki problem – nie działa przykład własny, przekonywanie, tłumaczenie jakie to ważne, puszczanie filmów z dziećmi myjącymi zęby, zabawa, negocjacje. Trudno nam zaakceptować, gdy nie uda nam się jej namówić do mycia zębów przez kilka dni. Nie wyobrażam sobie, że w ogóle to odpuszczamy, podejrzewam, że jako dorosła osoba miałaby do nas wielki żal, że pozwoliliśmy jej na decyzję w tej sprawie. Mamy w tej dziedzinie więcej wiedzy od niej (jakie są konsekwencje zaniechania), tylko jak zastosować ją bez przemocy i z szacunkiem? Chwilami czuję się bezradna. Czy znacie jakieś strategie, które działają?

Podobna historia dotyczyła chodzenia na bosaka. Jaśmina ma za sobą poważną, zakończoną pobytem w szpitalu  infekcję dróg moczowych, więc teraz bardzo zależy nam aby było jej ciepło w stopy – jej przeciwnie – bez przemocy nie ma szans aby założyła choćby skarpetki. Wokół tej sprawy było wiele napięcia, siłowania się i w “imię jej dobra” przemocowego zakładania czegoś na stopy. W pewnej chwili nie mogłam już znieść tego, że tak ją zmuszamy do czegoś, czego naprawdę nie chce – skończyło się położeniem tymczasowych dywanów i dywaników w całym domu, co choć trochę mnie uspokoiło, a jej pozwoliło decydować o tym, co ma na nogach. Ale z myciem zębów nie możemy wpaść na nic, co zaspokoiłoby jednocześnie jej potrzeby i nasze.

Czasami wiadomo: nie da się ustrzec działania wbrew woli małego człowieka – choćby gdy granice zdrowego rozsądkuwyrywa się na ulicy i na siłę bierzemy go za rękę, przytrzymując wbrew woli na chodniku. W Nonviolent Communication nazywamy to “ochronnym użyciem siły”. Ale i wówczas bardzo ważny jest szacunek – kiedy minie zagrożenie opowiadamy dziecku, dlaczego zdecydowaliśmy się na takie działanie i wysłuchujemy empatycznie jakie były jego emocje i potrzeby w tej sytuacji przymusu.

Praktyka
Jak najczęściej stawiać się w sytuacji mojej córki, gdy o niej decyduję. Jak ja bym się czuła na jej miejscu? Jeśli źle, to czy mogę znaleźć rozwiązanie, przy którym uszanuję jej granice i jej potrzeby, nie zapominając o swoich?

Praktyka
Przestać myśleć o mojej córce jako o moim dziecku, a zacząć postrzegać ją jako samodzielną istotę ludzką, która ma takie same prawa jak ja i inni dorośli. Także do decydowania co jest dla niej dobre (poza sytuacjami z zagrożeniem życia), kiedy i co ma zjeść, jak się ubrać, itp. Oczywiście nie pozbawia mnie to możliwości wyrażania swojego zdania i przekonywania jej do zmiany decyzji – jeśli widzę dodatkowe aspekty sytuacji, których ona nie dostrzega (tak, jak z każdym innym człowiekiem).

Praktyka
Uważać na niewidoczną przemoc, która wynika z nadawania dziecku etykiet: grzeczna, posłuszna, łobuz, leniwa, niewdzięczny, mało bystry – te wszystkie określenia wyrażają na ile dziecko spełnia nasze oczekiwania i jednocześnie mogą stać się wielkim życiowym bagażem. Pozbawiają małego człowieka kontaktu ze swoją potrzebą wzbogacania życia innych i programują go na zenątrzsterowność  - zależność od pochwał i krytyki innych. Więcej na ten temat pisałam w odcinku “Nie mówiłabym swojej córce, że jest grzeczną dziewczynką”

Praktyka
Obserwować co stoi za zachowaniami, które są trudne do zaakceptowania. Jaśmina bardzo często rzuca z dużą siłą za siebie zabawki, np. klocki. Dotychczas reagowaliśmy  na to z dużym napięciem (każde z nas zaliczyło już uderzenie, raz nawet w okolice oka), krzycząc “nie rób tak, bo to może komuś zrobić krzywdę”, zabierając klocki. Tymczasem nigdy nie zastanowiliśmy się, dlaczego ona tak często wybiera to działanie. Może jest znudzona i chce towarzystwa w zabawie? Może chce doświadczyć poczucia swoje siły? A może coś jeszcze innego? I może da się to zorganizować w inny sposób?

źródło:gdybymdorosla.com




  • Usunęłabym ze swojego słownika etykietę 'dziecko'
  • 1
  • 2
  • 3

Kciuk, czy smoczek - okiem psychologa

Kciuk, czy smoczek - okiem psychologa

Przestańmy słuchać specjalistów, zacznijmy ufać naszym dzieciom, powiem więcej uczmy się od naszych dzieci zaufania do naszej natury, do naszego ciała i jego spontanicznych ruchów. Każdy maluszek to osobny przypadek, wiec cała mądrość leży w matczynej...

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dz…

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dzieckiem? cz1

To pytanie bardzo często słyszymy my trenerzy. Zwykle oczekuje się od nas potwierdzenia obiegowych opinii, np, że najlepszy labrador, golden, beagle, a amstaff to wykluczony. Niestety prawda leży gdzieś po środku, albo i jeszcze dalej…...

Zdrowy sen dziecka do 12. roku życia

Zdrowy sen dziecka do 12. roku życia

Sen jest zasadniczym czynnikiem zdrowotnym w rozwoju fizycznym i psychicznym dzieci i młodzieży. Dobre nawyki snu, higiena snu oraz zdrowy sen to pojęcia najczęściej używane w promowaniu praktyki właściwego snu. Dzięki nim ustalany jest właściwy...

Poprz Nast

Agresja dziecka wobec rodzica

Agresja dziecka wobec rodzica

Agresja ma różne oblicza i z definicji zakłada, że jest to celowe i zamierzone działanie w celu wyrządzenia krzywdy. U dzieci zachowania tego typu wynikają z trudności emocjonalnych. Dzieci mają skłonność do bicia rodzeństwa, rówieśników, rodziców. Takie...

Wychowanie bez stresu

Wychowanie bez stresu

Zgodnie z definicją - wychowanie oznacza całokształt procesów i oddziaływań zachodzących w toku wzajemnych relacji między osobami, które pomagają im rozwijać własne człowieczeństwo. Rozwój i każda zmiana z nim związana niesie ze sobą napięcia i niepewność,...

Dziecko i technologia

Dziecko i technologia

Urządzenia mobilne stały się nieodzowną częścią naszego życia. Wielu z nas zaczyna dzień od sprawdzenia najnowszych wiadomości, przywitania znajomych, sprawdzenia poczty. Wielu z nas, jeżeli nie ogromna większość przez całą dobę nie rozstaje się z telefonem...

Zdrowy sen dziecka do 12. roku życia

Zdrowy sen dziecka do 12. roku życia

Sen jest zasadniczym czynnikiem zdrowotnym w rozwoju fizycznym i psychicznym dzieci i młodzieży. Dobre nawyki snu, higiena snu oraz zdrowy sen to pojęcia najczęściej używane w promowaniu praktyki właściwego snu. Dzięki nim ustalany jest właściwy...

Bieganie z psem od A do Z cz.4

Bieganie z psem od A do Z cz.4

Metodą obserwacji - zakładamy psu szelki, bierzemy psa na smyczy i ruszamy kawałek biegiem (do 500-1000m) obserwując Czy pies będzie biegł z przodu, czy z boku? Większość psiaków chwilę poskacze przy nas, natomiast po chwili...

Bieganie z psem od A do Z cz.3

Bieganie z psem od A do Z cz.3

Gdzie mieszkamy, gdzie możemy biegać? – od okolicy do biegania i predyspozycji psa zależy przygotowanie i potrzebny sprzęt. Jeśli mamy 1,5 rocznego, zdrowego, posłusznego wyżła, który nie ucieka i nie goni zwierzyny, nie jest zaczepny...

Bieganie z psem od A do Z cz.2

Bieganie z psem od A do Z cz.2

Należy zawsze pamiętać, że podstawową potrzebą psa nie jest zmęczenie fizyczne, a intelektualne, kontakt z nami, nauka, zabawa. Bieganie jest dobrym uzupełnieniem, ale pies którego próbujemy zmęczyć fizycznie nie ucząc niczego nowego- będzie miał coraz lepszą...

Bieganie z psem od A do Z cz.1

Bieganie z psem od A do Z cz.1

Bieganie to wspaniały sport, coraz bardziej popularny- nie wymaga specjalnego sprzętu, tylko wygodne buty, dres i przestrzeń. Biegacz zwykle poświęca na swoją pasję coraz więcej i więcej czasu. Nic dziwnego, że coraz więcej osób biegających rozważa,...

Kąpiel z dzieckiem i nagość

Kąpiel z dzieckiem i nagość

Dla niektórych rodziców kąpiel z własnym dzieckiem to temat tabu. Dla innych nie. Tymczasem wyraźnie zależy to od życiowych doświadczeń i kontekstu kulturowego. To, co dla Polaków jest często perwersyjne, skrajne, niedopuszczalne, to dla Japończyków...

Jak nazywać narządy płciowe

Jak nazywać narządy płciowe

O nazywaniu narządów płciowych napisano już wiele książek, również tych dla dzieci. „Wielka księga cipek” i „Wielka księga siusiaków” (Wydawnictwo Czarna Owieczka, autorzy: Dan Höjer, Gunilla Kvarnström) miały nie lada wpływ na wygrzebanie tematu na...

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dz…

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dzieckiem? cz2

W pierwszej części artykułu opisałam rasy psów, które są najczęściej polecane rodzicom z dziećmi. (pierwsza część dostępna ► tutaj ◄) Nie opisałam wielu pozostałych ras, ponieważ nie są tak często „polecane dla dzieci”, ale odwołam...

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dz…

Jaka rasa psa najlepsza dla rodziny z dzieckiem? cz1

To pytanie bardzo często słyszymy my trenerzy. Zwykle oczekuje się od nas potwierdzenia obiegowych opinii, np, że najlepszy labrador, golden, beagle, a amstaff to wykluczony. Niestety prawda leży gdzieś po środku, albo i jeszcze dalej…...

Depresja u dzieci i młodzieży

Depresja u dzieci i młodzieży

Próbujesz rozmawiać – cisza, proponujesz różnorodne aktywności – zamiast radości i zapału, odpowiada ci płacz, wzruszenie ramion. Zaczynasz coraz bardziej i mocniej wypytywać dziecko, nauczycieli, ale nie uzyskujesz odpowiedzi. I koło się zamyka, nakręcane przez...

Dlaczego rozmowy o śmierci są trudne?

Dlaczego rozmowy o śmierci są trudne?

Ponieważ strach przed unicestwieniem jest najgłębszym, pierwotnym lękiem człowieka. Boimy się tak naprawdę niewiadomej, co ze mną będzie zadajemy sobie pytanie? Jest to jeden z najtrudniejszych tematów, my nie chcemy słyszeć, widzieć i myśleć, o tym...

Atopicy, łączcie siły i myślcie pozytywn…

Atopicy, łączcie siły i myślcie pozytywnie!

19 października odbyło się kolejne spotkanie w ramach projektu Halo! ATOPIA. Tym razem rodzice chorych dzieci spotkali się z psychologiem (Joanna Miniszewska) i dermatologiem (prof. Anna Zalewska-Janowska) rozwijającymi w Polsce dziedzinę psychodermatologii. Ostatnie sobotnie spotkanie jest...

Bezbolesny powrót z wakacji

Bezbolesny powrót z wakacji

Powroty z wakacji nie są miłe. Wracamy opaleni, zrelaksowani i wyciszeni, właściwie gotowi na to, aby w końcu otworzyć się na uroki życia i nagle musimy skonfrontować się z twardą rzeczywistością. Eksperci twierdzą, że nasz organizm...

Usunęłabym ze swojego słownika etykietę …

Usunęłabym ze swojego słownika etykietę 'dziecko'

Dyskryminacja ze względu na płeć, rasę czy pochodzenie wciąż istnieje, ale przynajmniej  nie jest poprawna politycznie, a czasami jest ścigana przez prawo. Tymczasem dyskryminacja ze względu na młody wiek jest stosowana i akceptowana jak świat długi i...

Nie martwmy się o najbliższych!

Nie martwmy się o najbliższych!

Oczekiwania, jakie mamy w stosunku do ważnych dla nas ludzi mają ogromny wpływ na osiągane przez nich efekty w wybranej dziedzinie życia.Dla wielu osób informacja ta wydaje się mało prawdopodobna, jednak po tym jak w...

Na wakacje razem czy osobno?

Na wakacje razem czy osobno?

Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że wspólne wyjazdy bardzo cementują związek, tak naprawdę jest to czas sprawdzenia jak czujemy się w prawdziwej bliskości z naszym partnerem.Wspólny pobyt jest sprawdzianem związku - uruchamia w nas nie...

Czy poczucie winy musi być nieodłączną c…

Czy poczucie winy musi być nieodłączną częścią macierzyństwa?

Poczucia winy doświadczamy wtedy, kiedy nasze zachowanie jest niezgodne z systemem wartości, w który wierzymy. Jako mechanizm pełni rolę strażnika ważnych dla nas przekonań. Poczucie winy odczuwamy jako dyskomfort emocjonalny, jest on wskazówką do zmiany zachowania...

Kciuk, czy smoczek - okiem psychologa

Kciuk, czy smoczek - okiem psychologa

Przestańmy słuchać specjalistów, zacznijmy ufać naszym dzieciom, powiem więcej uczmy się od naszych dzieci zaufania do naszej natury, do naszego ciała i jego spontanicznych ruchów. Każdy maluszek to osobny przypadek, wiec cała mądrość leży w matczynej...

Roczne dziecko bije mnie i szczypie - co…

Roczne dziecko bije mnie i szczypie - co mam robić?

Dziecko wyraża w ten sposób brak zgody na nasze zakazy, w późniejszym wieku pyskuje, a jeszcze potem trzaska drzwiami. Pozwolenie dziecku na wyrażenie złości jest konieczne dla jego prawidłowego rozwoju. Zawsze w takiej sytuacji należy zachować...

Dlaczego dzieci nas nie słuchają?

Dlaczego dzieci nas nie słuchają?

Czy wiecie jak przygotowuje się pingwiny do występów? Najpierw okazuje się im zainteresowanie, słucha, czego potrzebują, potem spełnia się ich potrzeby, a na końcu trener mówi, co mają zrobić.Z dziećmi jest podobnie, jeśli dzieci nie...

Jak przezwyciężyć lęki u dziecka?

Jak przezwyciężyć lęki u dziecka?

Wszystko to, z czym walczymy staje się naszym wrogiem.Jeśli chcemy, aby dziecko przestało bać się trzeba paradoksalnie uspokoić go, że strach to coś normalnego. Dzieci uwielbiają, kiedy mówimy, że my przeżywaliśmy to samo w ich...


Usunęłabym ze swojego słownika etykietę 'dziecko' - WegeMaluch.pl QR Code
Slide Qr Code by Wegemaluch.pl

Wegemaluch w Facebook
  • Polish Czech Danish English French German Slovak Slovenian Spanish
  • Translation on fly. Some sentences may be ungrammatical.

Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii.

Używając portalu wegemaluch.pl zgadzasz się na używanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Licencja Creative Commons
Utwory Wegemaluch.pl są dostępne na licencji Creative Commons CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe.

Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - © by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2018. All rights reserved