WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Pierwsze góry

Skład wyprawy: Jarek, Magda, Kaja (6 mc), Zorek (1,5 roku). Cechy wspólne: wolność, szaleństwo, umiłowanie przyrody wraz z jej kontemplacją.

Pierwszy etap związany był z pakowaniem. Dwa plecaki musiały pomieścić nas troje. Jak na pierwszy raz przystało zatroskana młoda matka przytupnęła z boku fotela i myśli, co tu wziąć dla dziecka żeby nie za dużo a co gorsze, o zgrozo, nie za mało. Ile ciepłych ubrań, ile tych na upalnie

dni. I tak metodą prób i błędów się dało. Szkoda że nie pomyślałam i nie sprawdziłam czy niektóre rzeczy, które wylądowały w plecaku nie są już za małe na rosnące jak na drożdżach dziecko - szybko wyprzedzę fakty - okazały się za małe.

W plecaku dla Kai znalazło się 5 ciepłych ubrań i body z długimi rękawami i tyleż samo z krótkimi, spodenki, czapki jedna ciepła i druga nie. Wzięłam też wszystkie możliwe leki, tak na wszelki wypadek. Po paru godzinach intensywnej pracy, udało się i zapchany po dach samochód gotowy był do drogi. I tak rozpoczęliśmy naszą pierwszą rodzinna wyprawę w góry.

Poprawiono: niedziela, 06, maj 2012 12:16

Odsłony: 5549

Czytaj wicej Czytaj więcej...

Polska rowerowa

Pierwszego września wszystko było tak jak zawsze, Tiger, nasz kocur, obudził nas o 4-tej nad ranem. Za oknem słońce budziło nowe życie, nowe nadzieje – nowy dzień. Czas biegł niebłagalnie, ani na chwilę nie przystając, by ze spokojem i należną błogością zjeść ostatnie przed wakacjami śniadanie.

Po tak krótko dokonanej konsumpcji zaczęliśmy opuszczać nasze 40-metrowe mieszkanie, kierując się w stronę Dworca Centralnego. Wszędobylski zegar świata wybił 07.20 gdy nasz pociąg zaczął ospale i leniwie sunąć po torach. „Sunięcie” nie trwało długo, bo po przejechaniu 2 kilometrów nie wiadomo dlaczego zatrzymał się na stacji Warszawa – Stadion. I jak się zatrzymał tak stał i stał... i stał. W tym czasie łapałam od życia zagubiony gdzieś w pośpiechu koniec mojego snu, który przyszedł do mnie niespodziewanie pod przykryciem śpiwora. Jednak po 40. minutach nawet zaspany człowiek może się zdenerwować bo dlaczegoż niby ma się nie dowiedzieć dlaczego stoimy. Poznania odpowiedzi na rodzące się w głowie pytania postanowił zdobyć Jarek - delikatnie powiedziawszy - zbulwersowany poszedł do kontrolera, który oznajmił mu że czekamy na spóźniający się pociąg z Wiednia i podróżujących nim ludzi.

I jak powiedział tak też się stało – po kolejnych 20 minutach oni dojechali, my pojechaliśmy.

Polska z okna pociągu jawi się zupełnie inaczej niż z perspektywy trąbiących i sfrustrowanych samochodów wielkomiejskich miast.

Poprawiono: niedziela, 06, maj 2012 12:17

Odsłony: 5417

Czytaj wicej Czytaj więcej...

Wegetarianizm i dieta wegetariańska

Moja Wegetariańska ścieżka.


Wszystko zaczęło się w 1991 roku. Usłyszałam wtedy na własne uszy świadectwo człowieka, który przestał jeść mięso i po latach stosowania diety wegetariańskiej był w doskonałej formie. Uprawiał nawet sport! Było to dla mnie, nastoletniej dziewczyny, zdumiewające! Nigdy wcześniej nie rozmawiałam z wegetarianinem! Krzysztof, bo tak miał na imię, podkreślał głównie zdrowotny aspekt wegetarianizmu. Mówił, jak ustąpiły jego liczne dolegliwości po tym, gdy zrezygnował z mięsa. Argumenty jakie przedstawił podczas godzinnego wykładu sprawiły, że zapragnęłam i ja zmienić coś w swoim życiu, zmienić sposób odżywiania się (wychowałam się w domu gdzie jadało się mięso). A koronny argument na rzecz wegetarianizmu jaki wysunął, pochodził z Biblii… z Księgi Rodzaju 1, 29. Napisano tam, że Bóg stworzył człowieka jako istotę roślinożerną! Nie mogłam uwierzyć, że Bóg zajmuje stanowisko nawet w kwestii diety! A ponieważ fascynowała mnie już w tym czasie ta święta księga, nie miałam żadnych wątpliwości co do tego, że chcę zostać wegetarianką! Jako chrześcijanka, postanowiłam zaufać nie tyle Krzysztofowi, co Bogu… jeśli jest moim Stworzycielem, to wie co dla mnie jest najlepsze. Uznałam słuszność tych wskazówek żywieniowych, których Bóg udzielił pierwszemu człowiekowi. I tak rozpoczęła się moja wegetariańska ścieżka, którą idę do dziś.

Poprawiono: środa, 29, styczeń 2014 12:19

Odsłony: 9732

Czytaj wicej Czytaj więcej...

Totalna rewolucja - konkurs 'Lubię czytać'

totalna rewolucjaDługo zastanawiała się czy coś napisać... no bo właściwie czy ja mam ulubionego bohatera? Kocham wszystkie książki a bohaterów jest mnóstwo... I nagle podczas porannego biegu oświeciło mnie. Przecież jest taka książką, która znaczy dla mnie więcej...


Ale to nie będzie opowieść o typowym bohaterze, bo takich można by tu znaleźć kilku, zarówno ze świata ludzi, jak i zwierząt. W roli bohatera chciałabym postawić tutaj całą książkę wraz z autorką i jej pomysłem zaczerpniętym z życia. I to w jaki sposób całą historię opisała.

Przeczytałam naprawdę wiele przeróżnych historii pełnych pięknych emocji, żywych przygód.... historii prawdziwych i fikcyjnych... Wiele wspaniałych i cenionych dzieł literatury... Ale żadna z nich nie wzbudziła we mnie takich uczuć jak ta. A mowa o książce "Nakarmić wilki" Marii Nurowskiej.
Nie, nie będę opisywać szczegółów - jeśli kogoś zainteresuje to co napiszę, sam po nią sięgnie. Jednego jestem pewna - ta książka nikogo nie pozostawi w spokoju.

Przeczytałam ją w ciągu jednej doby, zarywając noc, bo po prostu nie mogłam się oderwać... Czytałam z wypiekami na twarzy, z palcami gryzionymi z wrażenia i ze łzami w oczach. Czułam jak z każdym zdaniem dokonuje się we mnie jakaś wewnętrzna rewolucja. Mój poukładany świat staje na głowie. Każda kolejna strona to było rozbudzanie wspomnień, młodzieńczych marzeń...

 

Poprawiono: wtorek, 01, październik 2013 15:05

Odsłony: 5234

Czytaj wicej Czytaj więcej...




Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?